czwartek, 30 czerwca 2022

Domorosłość niekontrolowana.

 

Domorosłość jakoś nam się rozrasta, mamy domorosłych polityków i strategów, epidemiologów i lekarzy, mechaników, a teraz nagle i tą domorosłość zaraziło się pisarstwo.

Każdy domorosły specjalista od czegokolwiek rośnie w domu, cóż w tym dziwnego, gdzieby miał rosnąc jak nie w domu? Przecież nie w klatce.

środa, 29 czerwca 2022

A co gdyby jednak inaczej?

E,J. Copperman
Jeff Cohen

Tajemnica brakującej głowy.
Tajemnica rzekomego małżonka




A co gdyby jednak inaczej?




Wydawałoby się, że w kryminałach zarówno tych cięższych jak i lżejszych wszystko zostało już wykorzystane. Narracje odludzkie i odzwierzęce (wiem, brzmi jak choroba, ale nią nie jest), osobą rozwiązującą sprawę jest starsza pani, albo nawet papuga (tak, to u mnie), ale jeszcze nie spotkałam książki (w tym wypadku książek) w których sprawę rozwiązywałby ktoś z zespołem Aspergera.

sobota, 21 maja 2022

Hejt na pisarza? To takie łatwe... i MODNE.


Doskonale wiem jak to jest. Każdy napisałby MOJE książki lepiej niż ja. Nie tylko moje. Wszystkie! Nawet te najlepsze. Ostatnio jednej z pisarek z fałszywych kont na LC zadano kilka ciosów bardzo poniżej pasa, bo śmiała napisać i WYDAĆ książkę nawet do tego nie dopłacając. Co za potworność, prawda? Ktoś w nią uwierzył (i to duży wydawca, oraz czytelnicy), a to BOLI.

piątek, 8 kwietnia 2022

Iwona Mejza Przyjaciłka

 

IWONA MEJZA

PRZYJACIÓŁKA

Dragon



Przyjaciółka Iwony Mejzy, to książka przecudna.

Oczywiście, zaraz ktoś się czepi, że skoro autorkę lubię jako osobę, prywatnie, choć zdecydowanie internetowo, to książkę też polecam z tego względu. Otóż nie, umiem odróżnić autora od jego dzieła, czytam i podziwiam książki kilku osób, których prywatnie nie lubię (nawet bardzo), więc nie, wcale nie o to chodzi.

Dlaczego więc tę książkę polecam. (I autorkę, jako autorkę i osobę, ale to zupełnie co innego)

niedziela, 27 marca 2022

Jacej Getner podejrzany jak nie wiem co!

Jacek GETNER "Podejrzany..."

LIRA


Czytuję komedie kryminalne żeby wiedzieć co w trawie piszczy, ale też, żeby się uczyć od moich kolegów i koleżanek. Nie wszystkie mi się podobają, to pewne, ale o tych wam nie opowiem, bo każdy ma inny gust, a poza tym wolę pisać o tym co mi się podoba.

Moje czytanie komedii kryminalnych nie ma nic z „lisiego chodzenia po cudzych kurnikach”, bo wiadomo, jestem tak specyficzna, że nawet gdybym chciała coś komuś ukraść to i tak by mi się to nie udało. P prostu by do mnie tak bardzo nie pasowało, ze każdy by NATYCHMIAST zauważył co i komu ukradłam.

wtorek, 8 marca 2022

W ciemnej dolinie.


ROBERT KOLKER

W CIEMNEJ DOLINIE

Wydawnictwo CZARNE

Nie wiem ile osób w Polsce czyta na LEGIMI, ale ja od niedawna także zaliczam się do tego (jakże szacownego grona) i jestem naprawdę zadowolona.

Ważnym aspektem jest oczywiście kwestia ceny, bo książki swoje kosztują, a emeryt to jednak nie krezus, innym brak miejsca na półkach, nie wszystko mogę mieć, bo nie mam gdzie trzymać, nie wyrzucam książek, a biblioteki ich nie chcą, a tak mam w domu cała bibliotekę (bez wychodzenia, co w pandemii ma znaczenie) i bez stresu, że nadźwigam się, a książka okaże się nie tym czym miała być.

środa, 2 lutego 2022

Prawda, o dniu prawdy? DZIEŃ PRAWDY naprawdę...

 





ANNA BRENGOS

„DZIEŃ PRAWDY”

LUCKY

Świetne połączenie kryminału, a nawet sensacji z powieścią obyczajową. Szyfry świetne, a zakończenie naprawdę dobre.



Jest to co prawda bardziej właśnie powieść obyczajowa niż kryminał, ale też właśnie to jest tej książki atutem.

Początkowe perypetie trochę wydały mi się „dziwne”, a przecież dziwność kocham i sama ją propaguję jak najbardziej, ale potem wszystko świetnie się połączyło, pozazębiało, poukładało.

Taka sercowa „przytulajka” z pomysłem
.

Nie znajdziecie tu opisów makabry (choć trochę makabry jest, ale opisy nie są drastyczne) nie znajdziecie procedur (choć policja jest i procedury są), ale nie tak rozbudowane jak w kryminałach. Zagadki są, a jakże, to dobrze robi książce, bo ja na przykład obyczajówki rzadko czytam, a tę przeczytałam z przyjemnością.

Dzięki Bogu za LEGIMI!

I przeczytam oczywiście „Noc prawdy”, bo ciekawi mnie jak autorka to załatwi.
No i "rozgrzewacz na serducho" czasami nawet mnie się przyda.  

Do tego niektórzy bohaterowie są świetni (to znaczy wszyscy są świetni z literackiego punktu widzenia, bo mają i zalety i wady) świetni, bo chciałoby się ich spotkać.

Jestem wielką miłośniczka Ryśka!

Książkę BARDZO polecam.