MAPA DNI
Osobliwy dom pani PEREGRINE
MEDIA RODZINA
Panią Peregrine i osobliwe dzieciaki poznałam trzy tomy temu (filmu nie oglądałam) i powiem, że byłam nimi wszystkimi zachwycona, bo we wszystkich tych tomach zza walki z potworami i zza wszystkich niesamowitości wyraźnie wyłania się pragnienie akceptacji, zwyczajnie ludzkie trudności w dostosowaniu się, czy stygmatyzowanie inności. I nie musi ona być aż taka „inna”, czy widoczna jak u osobliwców, wystarczy żeby była.
Na myśl przychodzą czasy, kiedy posiadanie w jakiś sposób „niezwykłego” dziecka stygmatyzowało samych rodziców (historia pani Peregrine), a takie dzieci najczęściej kończyły jako eksponaty w cyrkach i to jeżeli miały dużo szczęścia.
