niedziela, 13 października 2019

Małe Licho w wielu odsłonach!

 MARTA KISIEL MAŁECKA

MAŁE LICHO I ANIOŁ Z KAMIENIA

Wydawnictwo WILGA

Dwie książki (dwa tomy) z małym Lichem w tytule to bardzo specyficzna literatura bo, mimo iż powieści skierowane są do młodego (nawet bardzo) czytelnika, to są też doskonałą lekturą dla dorosłych. I to bardzo mądrą lekturą, a jeżeli ktoś pomyśli, że „mądre” znaczy „nudne”, (co czasami w książkach dla dzieci miewa miejsce) to nie tym razem! 

Autorka, lub jak ona sama o sobie pisze AŁTORKA umieszcza swoje opowieści w świecie zbudowanym wokół swojej pierwszej powieści "Dożywocie". I tak, o ile „Małe Licho i tajemnica Niebożątka” (pisałam o tej książce TUTAJ) odnoszą się bezpośrednio do tego właśnie wyżej wzmiankowanego „Dożywocia” i powieści „Siła Niższa”, to „Małe Licho i anioł z kamienia” odnoszą się także i do „Oczu Urocznych” 

sobota, 12 października 2019

W sumie po co nam rodzice? Wymordujmy ich!


Właśnie zostałam pokonana przez pewną reklamę telewizyjną tym razem. Czy była głupia? Otóż nie, ona była NIEBEZPIECZNA

Oto opis. Siedzi sobie zagrypiony ojciec, albo zaziębiony, (lek ma pomagać przy grypie) szalik, tona chusteczek, gorączka, katar. No dobra faceci czasami przesadzają, ale jednak czasami też zdarza im się chorować. Podchodzi do niego nastolatka, taka młodsza i z wrzaskiem rzuca się na niego, że… 

- Mieliśmy iść, OBIECAŁEŚ! Obiecałeś! Obiecałeś! 

I co robi tatunio? 

Wypija jakiś cudowny lek (chyba w saszetce) i natychmiast zwlókłszy się z kanapy boleści (bo nie był w łożu przecież) prowadzi latorośl na…. Imprezę taneczną (klimaty klubowe, ale co ja tam wiem, może była szkolna) .

Wszyscy podrygują, tańcują, wigibują się i jest o.k. Tatuś (ten obraz nie jest już z reklamy, ale z mojej wyobraźni) zdycha gdzieś w kącie, zaraża tłumy, albo schodzi śmiertelnie. 

wtorek, 8 października 2019

Fałszywy pieśniarz (ten od szamanki i umarlaków)!


MARTYNA RADUCHOWSKA

FAŁSZYWY PIEŚNIARZ
Wydawnictwo UROBUROS

"Fałszywy pieśniarz" to kontynuacja „Szamanki od umarlaków” i „Demona luster” i główną bohaterką jest tu Ida, sławna, szanowana, ale odtrącona przez rodziców (ze względu na niechęć do przysporzenia im magicznie uzdolnionych wnucząt, choć nie tylko) szamanka od umarlaków. 

Jej losy, cudnie rozpoczęte w książce o tym właśnie tytule, oscylują od lekkiej grozy, po grozę prawdziwą, gęstą i mrocznie krwawą, a ona sama coraz bardziej wchodzi w „duszne i duchowe” zależności i klimaty. 

niedziela, 6 października 2019

Szeptacz burz - dobre, młodzieżowe fantasy

CHRISTINA DIAZ GONZALEZ

SZEPTACZ BURZ

Wydawnictwo WILGA


„Upadek Bestii. Spirit Animals” to druga seria liczącej sobie siedem tomów powieści (sagi?) „Spirit animals” i jedną z ciekawostek obu tych serii jest to, że mimo iż temat jest jakby jeden i bohaterowie ci sami (mniej więcej ci sami) to jednak każdy tom pisany jest przez innego autora. 

„Szeptacz burz” to już siódmy tom cyklu „Upadek Bestii” i trzeba powiedzieć, że obie serie cieszą się wielkim powodzeniem. 

sobota, 5 października 2019

Pobieżna klasyfikacja hejtu.

Hejt istnieje i ma się całkiem dobrze, wszyscy (niestety) doskonale sobie zdajemy z tego sprawę. Hejterzy atakują wszystkich, nie patrząc właściwie po co, jak i dlaczego… Robią to dla sportu i dla zasady. Trzeba sobie powiedzieć, że słowo hejt pochodzi od angielskiego HATE czyli po prostu „nienawiść” (a nie wszyscy o tym pamiętają), ale czy każdy hejt jest taki sam? Otóż nie. Pozwoliłam sobie tu przeprowadzić pobieżną klasyfikację tego zjawiska, choć oczywiście tematu nie wyczerpałam. 

Hejt obronny – najczęstszy i nadużywany, to walenie na oślep inwektywami w każdego, kto jest choć odrobinę lepszy, mądrzejszy, bardziej znany czy bogatszy. Objawia się potokami jadu, niewybrednych i najczęściej bezsensownych tekstów w stylu: Napisałaś książkę, i tak jesteś głupia, ja przynajmniej mam hemoroidy! 

środa, 2 października 2019

Facebook - trybunał od hejtu?

Facebook - trybunał najwyższy.
Zawsze mnie zastanawiała ludzka zawiść.
(tekst ma już 5 lat, ale nic jakoś się nie zmieniło)

Weźmy na przykład pewną dziewczynę, (nie, nie jest mną, ani żadną znaną wam osobą, jest każdym). A więc, zaczynamy!

Dziewczyna  jest prosto po studniach, pracuje jak szalona, odniosła sukces, NIE usiłuje być prorokiem we własnym kraju, ani nawet mieście, ale mieszkać gdzieś musi. Niechby była pisarką. Właśnie coś tam wydała i to nie za własne (nawet na to jej nie stać) pieniądze. Chodzi z głową w chmurach, bo rozpierająca ją radość spowodowała efekt balonu z helem, broń Boże nie wody sodowej. 
Właściwie nikomu nie wadzi, z naciskiem na "właściwie".

wtorek, 1 października 2019

JEZIORO CISZY - fascynująca groza.

 ANNE BISHOP
JEZIORO CISZY

INITIUM

Jezioro Ciszy” to niezwykła powieść fantasy z wątkiem (i sporym) zacięciem kryminalnym, która jest szóstym już tomem serii INNI. Kim są INNI? To okrutne (czy aby na pewno?), mityczne stworzenia, istoty rządzące na Ziemi. Początek wydaje się dość zwyczajny. Vicki DeVine postać niewątpliwie ludzka, po rozwodzie przenosi się do zrujnowanego ośrodka nad Jeziorem Ciszy. Nie zdaje sobie sprawy, że miejsce to (a właściwie może nie samo miejsce, ale najbliższa okolica) jest opanowane? Zajęte? W każdym razie zasiedlone przez zupełnie nieludzkie (w każdym sensie) istoty.