Udostępnianie starych postów nie ma sensu w ogóle, ale czasami ma go jeszcze mniej. Wczoraj zobaczyłam post z wychudłym koniem i podpisem „Jutro Zosia idzie na rzeź pomocy, udostępniajcie”.
Problem był taki, że post był sprzed 5 lat i ta sprawa została już jakoś zakończona, albo dobrze, albo źle, ale jednak definitywnie.
Pomyślałam, że może te kilka osób, które udostępniły wiadomość w sumie niezbyt miłą po prostu się zagapiło, tak jak niektórzy z nas przy sprawdzaniu daty ważności soli himalajskiej, albo fasoli mung. Nieopatrznie więc zwróciłam im uwagę, że post jest nieco przeterminowany.
Po czym okazało się, że jestem:
„Łachudrą bez serca, biedny koń cierpi, a ja się czepiam głupot” – fakt, ale mam na swoje usprawiedliwienie to, że daty bywają ważne, zwłaszcza w takich sytuacjach, a pomoc wstecznie nie działa.
Tę „łachudrę bez serca” jeszcze bym znosiła mam mózg i dystans do swoich wad, niestety dalej było tylko gorzej.
- "Wynocha z mojej ściany, mam prawo publikować co chcę” – tu się zgodziłam z prawie całą stanowczością, ma prawo, ale wyjaśniłam, że lepiej by było, żeby posty były aktualne, to pomoc by mogłaby być skuteczna.
Przecież po to się publikuje, żeby pomagać, a tym bardzie kiedy się udostępnia takie przykre wieści.
- Skąd wiesz, że nie będzie? No skąd, ha? Jak śmiesz coś takiego sugerować? Ha? Nie jesteś jasnowidzką. NIE WIESZ.
Otóż fakt, jasnowidzką nie jestem, ale WIEM! Wiem na sto procent.
- Minęło pięć lat. Pomoc nie działa wstecz wstecz, w czasie, przeciecz to niemożliwe.
Pani się zagotowała i rzuciła w mnie argumentem nie do odparcia.
- Bóg wszystko może!
W takiej sytuacji znikam, bo jeżeli już dochodzi do czegoś takiego, to w chwile potem lecą łzy i groźby karalne, oraz jeszcze gorsze wyzwiska, a dewotów się boję, bo tacy ludzie potrafią z bogiem (celowo małą literą, bo chodzi o każdego domniemanego boga) na ustach wbić ci nóż w plecy.
I nie ma znaczenia, że śmiecą, spamują, generują bezsensowny ruch w sieci, liczy się tylko „ja” , skoro „ja mogę areszta ma się zamknąć”.
Moja ściana i wolno mi.
I nikt nie pomyśli jakie to bezsensowne, bo gdzieś tam ktoś naprawdę potrzebuje pomocy, ale zmęczeni tego typu głupotami ludzie nawet nie przeczytajają, bo?
Bo już mają dosyć.
Mają prawo.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz