
Najpierw jest pisanie i ostatnia kropka. To ważny dzień.
Potem oczekiwanie na decyzję wydawcy. To bywa mocno stresujące i nie zawsze dobrze się kończy.

Jeszcze potem korekty i siwe włosy, ale też jest fajnie.

Najcudniej jest natomiast kiedy kurier wtaszcza do mieszkania wielką pakę, a tam cud ostateczny. KSIĄŻKA! Cała, piękna, nowa, pachnąca....
Na taki dzień czeka się najbardziej!
Iwonko, Jeszcze raz gratuluję :-)
OdpowiedzUsuńSerdeczności,
Hanka.
Dziękuję. Teraz czekam na reakcje na moja nową odsłonę.
UsuńGratulacje! To musi być niesamowite uczucie!
OdpowiedzUsuń