poniedziałek, 5 listopada 2018

Zuzka nikogo nie szanuje...


Zaczęło się od tego, że Zuzka ( kto zna Zuzke, ten wie jaka bywa dociekliwa - już o niej wielokrotnie pisałam)  przyszła ze szkoły z oświadczeniem, że się nie zgadza. 

Ponieważ Zuza nie zgadza się programowo z niczym, ma w końcu czternaście lat i piętnastkę na karku, a to najlepszy moment, żeby zmienić świat i się ogólnie nie zgadzać, więc się specjalnie nie zdziwiłam. 

- Ale z czym się nie zgadzasz? Chodzi ci o ekologię? 

- Nie. To znaczy tak, ale nie. 

- Chodzi o polowania? - Zuzka nienawidzi myśliwych, którzy zabijają dla przyjemności. 

- Nie… Tak, ale też nie. Nie tym razem! 

- No to o co chodzi? 

- O szacunek. 

Szybko przeleciałam w myślach wszystkie możliwe cuda związane z szacunkiem i bezpośrednio z Zuzką i doznałam „bolesnej pustki” - poetycko rzecz biorąc, bo skoro pustka jest pustką boleć nie powinna. 

- Nie zgadzasz się z szacunkiem? 

Nie bardzo rozumiałam temat. 

- W ogóle tak, ale nie za bardzo… Mam mętlik w głowie – odpowiedziała naprawdę zasępiona. 

- No i? 

Wreszcie się rozgadała. 

- Wczoraj jakiś facet, poeta chyba, czytałam na FB wyzwał jakąś blogerkę od gówniar i coś tam.... Poszło o szacunek, że ona nie ma szacunku do starszych bo facet ma siedemdziesiątkę, a ona ledwie osiemnaście lat, no i on ją wyzwał i w ogóle, że chamstwo, że niewychowana, że gówniarzeria. Ona się nie bardzo nawet odzywała. Była bardzo ą, ę i no… grzeczna. On na to, że jej rodzice to chamy i jej nie wychowali jak należy… No i ja teraz mam problem. Z tym szacunkiem do starszych… Trzeba szanować starszych tak? 

- No tak… Oczywiście, powinno się. 

Zuzka pokiwała głową ze smutkiem. To musiało być straszne, bo Zuzka i smutek to dwie rzeczy nie do pogodzenia. 

- Za co mam ich szanować tych „starszych”, za to, że dożyli późnego wieku? No ciotka, powiedz mi, w takim razie czy powinnam szanować Hitlera? Stalina? Czy tego, jak mu tam Trynkiewicza? 

- Ani mi się waż! Nie powinnaś! A szanujesz ich? 

- Nie, ale chodzi o to, że oni są starsi.. 

No i teraz ja mam problem. 

Poważny

Jak z tym jest? Ten szacunek do starszych ( nie powiem, miła perspektywa, ale nie korzystam, staram się zasłużyć nie wiekiem, a czynem), ale… 

Szacunek należy się każdej osobie. Nie tylko starszej, młodszej też! Każdej… 

I tu mnie Zuzka zabiła… 

Jeżeli jedynym kryterium szacunku będzie wiek, to mamy problem.
I co wy na to?

4 komentarze:

  1. Z tym szacunkiem do starszym mam tą samą zagwostkę. Bo wpajany od dziecka a jednak coś w tym gryzie. Szanować za przeżycie? Niezależnie od tego, jakim kto jest człowiekiem? Oj chyba niekoniecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez mam problem, bo dwa dni temu czytałam dość burzliwą dyskusje i... na tym się zasadzała. Ty blogerka jesteś gówniarą i masz mnie szanować bo ja jestem... starszy. Koszmar! A ten starszy wyzywał i był niegrzeczny, a blogerka ( nie znam) chyba bardzo młoda grzeczna jak stokrotka!

      Usuń
  2. Moim zdaniem szacunek nie należy się każdej osobie, jak psu micha. Na szacunek trzeba zasłużyć. Jak sama widzisz - szacunek dla starszych, jeśli są niegodni szacunku? Szacunek dla autorytetu, który tego autorytetu nie ma? Jeśli ktoś mnie poniża, to co, należy mu się szacunek?
    We mnie nie ma na to zgody, powiem szczerze. Choć do starszych osób mam bardzo uważne, życzliwe i serdeczne podejście, to jeśli taka osoba starsza potraktuje mnie jak pomiotło - to moje nastawienie się zmieni.
    Szacunek to coś ważnego, nie oferuje się go każdemu, kto się nawinie - tak ja to widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też tak to widzę, dodatkowo jest problem z tą "szacunkową" agresja... Zamknij się, bo jestem starsza??? Horror, nie mówię o sobie, ale o bardzo młodych ludziach, którzy doznają takiej chamskiej traumy. Szacunek a priori NIE, grzeczność zawsze tak, a jeżeli z powodu tej grzeczności doznaje się chamstwa od osoby "godnej szacunki bo starszej" NIE!

      Usuń